
Odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej na interpelację poselską nr 19309 posła Tomasza Treli to podręcznikowy pokaz urzędniczego uniku wobec głębokiej zapaści polskiej oświaty. Na pytania o spadek realnych płac, paraliżujące braki kadrowe i duszącą biurokrację, resort – tradycyjnie - odpowiedział suchym, formalno-prawnym monologiem.


